0

Soulmask – kolejny online RPG z otwartym światem

Ostatnio wpadła mi w ręce gra Soulmask, jest to sandbox, która stawia na „autentyczny gameplay z survivalem”. Jako „ostatni” posiadający tajemniczą maskę, musimy walczyć o przetrwanie w dzikim otoczeniu, pełnym pradawnych wierzeń i zapomnianych cywilizacji. Zaczynamy dosłownie od zera – musimy eksplorować, budować, rekrutować członków plemienia i w końcu odkryć tajemnice tego świata.

image 8

Gra do tej pory robi świetne wrażenie, a cena wydaje się podejrzanie niska w stosunku do tego, ile już oferuje. Tworzenie własnej maski, pokrywanie ciała tatuażami i polowanie na zwierzynę w dziczy daje sporo frajdy.

Plusy

  • Swoboda rozwoju: Punkty doświadczenia zdobywamy za różne czynności, nie jesteśmy więc zmuszeni do ciągłego walczenia. Chcesz być cywilizowanym rolnikiem z rozległymi polami i automatycznymi pracownikami? Super! Każda akcja liczy się tak samo, jak walka.
  • Walka: Początkowo system walki jest prosty, ale nabiera głębi dzięki dostępnym modyfikacjom. Mamy do wyboru 8 broni, każda z własnymi unikatowymi ciosami. Animacje mogą być czasem sztywne, ale za to potyczki są dynamiczne i wymagające.
  • Inteligentni przeciwnicy: Sztuczna inteligencja pilnuje swoich obozów, a każdy hałas wzbudza ich czujność. Potrafią nas flankować i używać tych samych umiejętności co my (poza zdolnościami maski). Pamiętam walkę pod plemienną wioską, gdzie dwóch przeciwników zasypywało mnie strzałami, a trzeci próbował mnie wykurzyć z ukrycia. Wygrana dała mi poczucie prawdziwego bohatera.
  • Dużo opcji personalizacji: Już na wczesnym etapie dostępu mamy sporą swobodę w dostosowaniu postaci. Możemy ozdabiać maskę, zmieniać fryzury i tatuaże, ulepszać pancerze i broń. Drzewka umiejętności są rozbudowane i pozwalają nam wyróżnić się spośród innych graczy.
  • Budowanie: System budowania nie jest tak skomplikowany jak w Valheim, ale daje podobne możliwości. Możemy ozdobić naszą tribalową chatkę wieloma dekoracjami. Po długiej wyprawie do ruin, fajnie jest wrócić do swojej osady i zobaczyć pracujących tam osadników.
  • Pomocni osadnicy: Po opanowaniu systemu pracy osadników, doceni się ich automatyczną pomoc. Możemy wyznaczyć im strefy pracy i zadania. Potrzebujesz drewna na opał? Wyślij ich po nie, a oni będą je pozyskiwać nawet gdy nie grasz.
Nowość  Zakończenie The Last of Us - wyjaśniamy
image 9

Minusy

  • Animacje: Animacje bywają sztywne i wyglądają momentami jak teleportacje. Poprawa płynności ruchu postaci znacznie by pomogła.
  • Mnogość przepisów: W grze jest bardzo dużo przepisów rzemieślniczych. Osadnicy mogą co prawda wykonywać większość (jeśli nie wszystkie) z nich, ale na początku może być ciężko się połapać w całym systemie. Brak systemu szybkiego przemieszczania się na wczesnym etapie gry sprawia, że zdobywanie surowców dostępnych jedynie w oddalonych lokacjach bywa uciążliwe.
  • Błędne stany gry: Do tej pory nie doświadczyłem żadnych poważnych crashy, ale zdarzają się drobne błędy. Chcesz otworzyć skrzynię, ale dostajesz ostrzeżenie o obecności przeciwników? Może któryś z nich utknął pod ziemią i trzeba go „wygrzebac” kijem.

Czy warto spróbować?

Soulmask to obiecujący tytuł, który oferuje wiele za niewielką cenę. System walki i zarządzania zasobami są dobrze zaprojektowane, a rekrutacja osadników to świetny pomysł na ominięcie żmudnego zbierania surowców. Jednak system pracy osadników na początku może być nieco skomplikowany i przytłaczający. Jeśli szukasz gry survivalowej z ciekawymi systemami, możesz poczekać na fixy od deweloperów i nie boisz się wyzwania, to Soulmask może być dla Ciebie.